+48 503 158 456
Pn - Pt: 08:00 - 18:00

Przemieszczanie się na pupie – czy jest dobre?

Moi mili coraz częściej docierają do mnie skrajnie różne opinie Rodziców, dotyczące rozwoju dziecka w pierwszym roku życia. Skłoniło mnie to do uporządkowania i wyjaśnienia kilku kwestii, a tym samym wyciszenia konfliktu, które powstało wokół tematu „chodzenia na pupie”.

A więc zacznijmy od początku.

Rozwój układu nerwowego u człowieka zaczyna się bardzo wcześnie bo w 10 dobie po zapłodnieniu. Do 6 miesiąca mamy do czynienia z procesem kształtowania się ośrodków układu nerwowego (centralnego i obwodowego – ich rozwojem i wzrostem).

Kolejny etap ciągnie się począwszy od 6 m-ca aż do 18 roku życia, z czego najintensywniej dojrzewa do pierwszego roku życia.  Jest to tzw. rozwój jakościowy układu nerwowego. Ma on swoje odzwierciedlenie w tzw. krokach/kamieniach  milowych rozwoju dziecka.

Terapeuci neurorozwojowi  posługując się tym określeniem, podkreślają wagę osiągania kolejnych etapów. Począwszy od urodzenia  bacznie obserwujemy takie umiejętności jak:

  1. W 3 m-cu życia – sięganie rączkami do linii środka, umiejętność  leżenia  na brzuszku z aktywnym podporem.
  2. W 4 m-cu sięganie rączkami do nóżek i obroty on-block
  3. W 5 m-cu w leżeniu na plecach przekraczanie rączkami linii środkowej ciała oraz obroty z pleców na brzuch
  4. W 5/6 m-cu obroty z brzucha na plecy, w leżeniu na brzuchu aktywny podpór na otwartej dłoni
  5. W 6 m-cu – kręcenie się wokół osi ciała tzw. Pivot
  6. W 7 m-cu – pływanie – odpychanie się i przemieszczanie w tył po macie, samodzielny siad
  7. W 8 m-cu – osiąganie pozycji czworaczej, doskonalenie siadu.
  8. W 10 m-cu – czworaki
  9. W 12/13 m-cu- samodzielny chód.

Kroki milowe rozwoju spełniają fundamentalną rolę w zdobywaniu właściwych doświadczeń z czucia własnego ciała, rozwoju reakcji równoważnych, bodźcowania i integrowania ośrodków w mózgu.

Pozyskane umiejętności wykorzystywane są przez całe dorosłe życie i predysponują nasze umiejętności lub ograniczenia,  ułatwiają lub utrudniają rozwój i osiąganie kolejnych umiejętności  motorycznych czy mentalnych.

W sytuacji kiedy dochodzi do zaburzenia harmonijnego rozwoju – pominięcia kroku milowego lub zastąpienia innym, obserwujemy niekorzystne konsekwencje w starszym wieku. Już w wieku przedszkolnym badając przesiewowo dzieci, obserwuję niekorzystne zmiany takie jak: znaczne asymetrie idące w kierunku bocznego skrzywienia kręgosłupa, zaburzenia mowy, zaburzenia lateralizacji.

Chodzenie na pupie  nie jest krokiem milowym rozwoju. Powiem więcej, niesie za sobą poważne ryzyko zaburzeń w obrębie układu mięśniowo-więzadłowego oraz kostnego. Dodatkowo zastępuje ono czworaki co uniemożliwia tak istotne w tym okresie wzajemne komunikowanie się dwóch półkul mózgu.

Dzieci poruszające się w ten sposób są  predysponowane do powstania oraz utrwalania asymetrii tułowia.  Bardzo rzadko w swojej dwunastoletniej praktyce obserwowałam symetrycznie ustawioną miednicę podczas „pupkowania”. Aktywność ta jest jednoimienna, nie angażuje podporu na rękach. To wszystko odbiera nam  ostateczne zintegrowanie i naprzemienną pracę półkul mózgu.

Nadmienię, ku zdziwieniu większości z Państwa, że pełzanie również nie jest krokiem milowym rozwoju. Co więcej, bardzo często spowalnia lub uniemożliwia osiągnięcie umiejętności przemieszczania się na czworakach. Jest to odmienny do czworaków wzorzec ruchu (przewaga aktywności prostowników) . Tym samych dochodzi do zaburzenia równowagi pracy mięśni posturalnych, a w późniejszym wieku przyczynia się do powstania skolioz.

W ostatnich latach obserwuję znaczny wzrost zastępczych sposobów przemieszczania.

Badając dzieci nasuwają się niepokojące wnioski. Coraz więcej dzieci rodzi się z obwodowym zaburzeniem napięcia mięśniowego. Często określamy je mianem „leniuszków”, dzieci z obniżonym napięciem posturalnym lub nadmiernie „napiętych”. Namawiam Państwa  do mądrego obserwowania motoryki spontanicznej niemowlęcia podczas zabaw na macie, przewijaku czy materacu. W razie jakichkolwiek wątpliwości polecam konsultację u terapeuty neurorozwojowego, który oceni czy jest potrzeba wsparcia dziecka  w osiągnięciu kolejnych kamieni milowych rozwoju.

Tym samym zajmiemy się profilaktyką wad postawy, zaburzeń mowy, dysgrafii , dysleksji. Poprawimy jakość i komfort całego życia naszej pociechy.

Agnieszka Raczkowska